Potwierdziły się wszystkie spekulacje na ten temat – PayBack jest oficjalnym programem lojalnościowym Orange.
Rzecznik TPSA Wojciech Jabczyński tak wstępnie zapowiedział ten program:
Od jutra ruszamy z nowym, multipartnerskim programem lojalnościowym PAYBACK. Bardzo słusznie obstawialiście, że to właśnie on zastąpi Profit i O! Wspólnie z nami przystąpili do niego: Allegro, BP, Real, Fly.pl, BZ WBK, Kolporter, Mix Electronics i Orbis. To zacne grono, dlatego gromadzenie punktów będzie szło szybko. Zwłaszcza, że kilka osób może je zbierać na wspólnym koncie, a następnie wydać u wszystkich partnerów lub w sklepie internetowym PAYBACK. Program odniósł wielki sukces w Niemczech, dlatego mam prawo przypuszczać, że również nad Wisłą będzie hitem. W programie mogą wziąć udział wszyscy klienci indywidualni Orange i TP. Użytkownicy Orange będą zbierać punkty za terminowe opłacanie faktur oraz za doładowania. Do końca roku punkty PAYBACK będą naliczane promocyjnie już od kwoty 25 zł (zarówno przy abonamencie jak i ofercie na kartę). Ponadto, nawet 2700 punktów w 3 lata, można otrzymać za korzystanie z promocji „Mobilny internet w Orange”. Z kolei klienci TP otrzymają punkty za korzystanie z neostrady oraz usług telewizyjnych, również jeśli terminowo opłacą fakturę. Na start wszyscy uczestnicy dotychczasowych programów lojalnościowych otrzymają 150 pkt. powitalnych, jeśli zarejestrują się w PAYBACK-u poprzez strony internetowe TP lub Orange. Pozostali rejestrujący się w programie w ten sposób dostaną 50 pkt.
Większość klientów jest niezadowolona. Tylko dlaczego? Dlatego, że za mało punktów dostają za darmo? Dla mnie rachunek wychodzi prosto – lepiej dostać coś za darmo, niż nie mieć żadnych korzyści. I mam nadzieję, że te osoby które tak „psioczą” na ten program odejdą z Orange – będzie mnie sfrustrowanych klientów, którzy nie wiadomo czego oczekują od Orange, a jak im nie daje tego, to dąsają się, płaczą i tupią nóżkami.

payback, punkty