iPhone 3GS, trzeci telefon Apple’a, dostępny jest na polskim rynku od tego lata. Przynajmniej w teorii. Jak się dowiaduje Dziennik Gazeta Prawna, Erze i Orange’owi telefonów wystarczyło raptem na tydzień płynnej sprzedaży. Od tego czasu telefonów prawie, że nie ma.
Próby zamawiania kolejnych sztuk telefonu przez salony operatorów kończą się fiaskiem – brak telefonów w magazynie – dowiadują się pracownicy salonów. Dealerzy proponują starszy model iPhone 3G lub każą pytać ponownie – za jakieś dwa tygodnie.
W przypadku Ery nowe iPhone’y można znaleźć w salonach firmowych, w pozostałych są tylko na zamówienie. Dostawy iPhone’a 3GS są dużo mniejsze od liczby telefonów, które moglibyśmy sprzedać – komentuje sytuację Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.
Na deficyt iPhone’ów 3GS cierpimy jednak nie tylko my. Brakuje ich też w Europie Zachodniej. W efekcie telefon zamiast tanieć trzyma bardzo wysoką cenę, w przypadku urządzeń bez blokady SIMLOCK przekraczającą 2,7 tys. zł.






